sobota, 9 lutego 2013

Prolog ..

Pamiętam gdy tamtej nocy budziłam się co chwilę
i przewracałam z boku na bok. Przez uchylone okno, słyszałam spadające
krople deszczu, które uderzały o parapet .
Przewróciłam się na drugi bok i otworzyłam oczy, gdy zaparło mi dech w
piersiach. Zobaczyłam go, siedział na przeciwko mnie całkiem
nie ruchomo. Przyglądał mi się swoimi zielonymi oczami  .. lubił patrzeć jak śpię,
twierdził, że jeszcze słodsza jestem bez makijażu w  potarganych włosach. Wyglądał tak
realnie, tak doskonale. Podbródek miał oparty na dłoni, a palec skazujący
wyciągnięty wzdłuż policzka. W oczach odbijały mu się światła
latarni które dobiegały przez okno od pokoju. Wzrok zatrzymałam
na jego pełnych wargach. Bałam się ruszyć, serce z każdą sekundą
biło mi coraz bardziej, bałam się zrobić cokolwiek,  a nawet i przymknąć
na chwilę oczy, wystraszona że zaraz zniknie, bałam się go stracić..
po raz  kolejny.. Gdy po chwili ..
Obudziłam się w środku nocy z kołatającym sercem.
Zapaliłam nocną lampkę siadając na krawędzi łóżka
i sięgnęłam po szklankę z wodą. Nie upiłam ani
łyka. Najpierw starałam się opanować myśli, bo
zupełnie nie wiedziałam przez chwilę, co się dzieje. Śnił mi się.
Pierwszy raz od tak długiego czasu. Nie mogłam uwierzyć,
że go zobaczyłam , tak bardzo pragnęłam wtedy tego,
a jeszcze bardziej jego dotyku i pocałunku. Przed oczami miałam
ten jego ujmujący wyraz twarzy, którego tak dawno nie widziałam.
Czułam tą troskę, którą przejawiał do mnie wcześniej.
Przez ten moment trwania snu było między nami to,
o czym marzyłam od dawna. Zacisnęłam powieki i jedną
dłoń na pościeli starając się zapanować nad łzami.
Szklanka wypadła mi z drżących rąk,
a woda rozbryzgła się na dywanie. Zasłoniłam usta poduszką,
żeby stłumić krzyk. Świadomość, że to był tylko sen,
który nie ma prawa się spełnić, rozerwała mi tej nocy serce.
Gdy wzięłam kartkę i zaczęłam pisać, obiecałam sobie
że napiszę  do Ciebie jeden list każdego dnia,
będę je chowała na dnie szuflady.
Wszystkie wrzucone tam listy kiedyś Ci wyślę.
Abyś zobaczył jak bardzo Cie kochałam i jak trudno mi było żyć Tu bez Ciebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz