piątek, 22 marca 2013

LIST 3

22 MARCA 2013r.

 

Boję się ..
Boję się Ciebie kochać.
Nawet nie masz pojęcia ile czasem bólu mi zadajesz,
ile razy płakałam przy Tobie i przez Ciebie, 
płakałam ci do słuchawki.
Nie zdajesz sobie sprawy ile mam do Ciebie żalu o to co
robiłeś wcześniej. Ale Kocham Cię człowieku
na zabój, wskoczyłabym za Tobą w ogień i choć
jesteśmy razem szczęśliwi, ranisz mnie czasem
słowami, nie myślisz o tym, że
mówiąc coś możesz mnie urazić, jednym słowem
potrafisz wbić mi nóż w plecy, 
ale dupku jesteś dla mnie wszystkim.
Nie potrafię sobie wyobrazić życia bez Ciebie,
może dlatego że go nie ma.
Popełniłam wiele błędów, nie jestem idealna,
wypominam ci wiele złego a ty milczysz..
Nadal ze mną jesteś, tak po mimo wszystko.
Wierzę w to że jestem tą dobrą rzeczą
której nigdy nie będziesz chciał się pozbyć.


- Więc zastanów się czym dla Ciebie jestem, 
czym jest dla Ciebie nasz związek ?- Wszystkim


.

piątek, 15 marca 2013

LIST 2

16 marca 2013r.


Jesteś powodem dla którego mam chęć żyć,
dla którego wstaje co dzień rano  z uśmiechem
na twarzy , bez względu na to jaka jest 
pogoda . Na Twój widok serce bije mi szybciej
i to uczucie motyli w brzuchu na
każdy dźwięk Twego głosu .
To Ty najpiękniej na świecie
mówisz mi szeptem o miłości , o tym że to ja
jestem tą jedyną , wyjątkową , na zawsze .
Dzięki Tobie moje życie nabrało barw ,
pokazałeś mi jak tak naprawdę wygląda
szczęście i dałeś mi je poczuć .
Bo w prawdzie nim jesteś  , choć nic
szczególnego
nie  robisz , wystarczy że jesteś
przy mnie kiedy Cie potrzebuje ,
gdy jestem zła , smutna , zawsze .
Jeżeli nie mogę mieć Cie tutaj na co dzień
i każdego wieczoru to daj mi proszę
swoją koszulkę , starą , poplamioną , podartą
byleby pachniała Tobą , każdej nocy przed
spaniem będę ją zakłada by choć przez
chwilę zwieść się zapachem że jesteś obok .
Kocham Cie tak kurewsko mocno że już
nie potrafię dobrać słów , żeby wyrazić
to co czuję w środku , przecież wiesz
jak cie kocham ,  tak  mimo wszystko ,
jak ostatnia popierdolona .
I proszę nie łam mi serca
bo już nikt nie będzie w stanie mi go naprawić .

Jeszcze 10 dni do spotkania. Tęsknie ..

niedziela, 24 lutego 2013

List 1

24 lutego 2013 r

" Jesteś sensem mojego życia ..
sensem na jaki niektórzy czekają całe życie
i nie mają okazji doświadczyć. ”


Kocham Cię, tak cholernie bardzo mocno
jak stąd do księżyca i z powrotem. I prawda
jest taka że tylko przy Tobie mogę być naprawdę
sobą. Nie muszę się malować, stroić w ciuchy
z najlepszych marek. Mogę śmiać się, płakać
a nawet milczeć, bo bez słów
się porozumiewamy, bez nich na siebie patrzymy
i bez nich kochamy. Wiem, że akceptujesz mnie
taką jaka jestem. W potarganych włosach,
dresach i bez makijażu. Tylko z tobą mogę być
naprawdę szczęśliwa. Codziennie dziękuje
Bogu za to że mam taką osobę jak Ty. Która
kocha mnie po mimo wszystko. Jest źle, czasami
nawet bardzo.. Kilometry robią swoje.
Ale jeszcze miesiąc, miesiąc i się spotkamy.
Dajesz mi coś wyjątkowego, coś czego nie umiem
opisać słowami. Budzę się i zasypiam z myślą
o Tobie. Kiedy jestem z Tobą mogę wszystko
a nawet i więcej. Teraz pewnie zastanawiasz
się dlaczego, powiem ci .. ponieważ
Tylko Ty jesteś w stanie wydobyć
ze mnie to czego inni nawet na co dzień nie
dostrzegają . Więc czego mogę chcieć więcej
skoro w jednej sobie mam wszystko? Chłopaka ,
przyjaciela, kochanka, opiekuna, bratnią duszę,
ukochanego. Przy Tobie nie tylko istnieje, ale i żyję.
I sama nie pojmuję, jakim cudem tyle czasu bez ciebie wytrzymałam. 

.. wiesz co różni mnie od NIESZCZĘŚLIWIE zakochanych?
to , że zamiast płakać .. ja na każdą myśl o Tobie radośnie się uśmiecham.



" I to szczęście, gdy nie widzisz ko­goś ty­le cza­su, a przez te kil­ka dni, które spędza­cie ra­zem, mi­mo cza­su i od­ległości, wciąż, w każdej mi­nucie dos­trze­gasz miłość w Je­go oczach, która da­je siłę na ko­lej­ne kil­ka miesięcy. 

sobota, 9 lutego 2013

Prolog ..

Pamiętam gdy tamtej nocy budziłam się co chwilę
i przewracałam z boku na bok. Przez uchylone okno, słyszałam spadające
krople deszczu, które uderzały o parapet .
Przewróciłam się na drugi bok i otworzyłam oczy, gdy zaparło mi dech w
piersiach. Zobaczyłam go, siedział na przeciwko mnie całkiem
nie ruchomo. Przyglądał mi się swoimi zielonymi oczami  .. lubił patrzeć jak śpię,
twierdził, że jeszcze słodsza jestem bez makijażu w  potarganych włosach. Wyglądał tak
realnie, tak doskonale. Podbródek miał oparty na dłoni, a palec skazujący
wyciągnięty wzdłuż policzka. W oczach odbijały mu się światła
latarni które dobiegały przez okno od pokoju. Wzrok zatrzymałam
na jego pełnych wargach. Bałam się ruszyć, serce z każdą sekundą
biło mi coraz bardziej, bałam się zrobić cokolwiek,  a nawet i przymknąć
na chwilę oczy, wystraszona że zaraz zniknie, bałam się go stracić..
po raz  kolejny.. Gdy po chwili ..
Obudziłam się w środku nocy z kołatającym sercem.
Zapaliłam nocną lampkę siadając na krawędzi łóżka
i sięgnęłam po szklankę z wodą. Nie upiłam ani
łyka. Najpierw starałam się opanować myśli, bo
zupełnie nie wiedziałam przez chwilę, co się dzieje. Śnił mi się.
Pierwszy raz od tak długiego czasu. Nie mogłam uwierzyć,
że go zobaczyłam , tak bardzo pragnęłam wtedy tego,
a jeszcze bardziej jego dotyku i pocałunku. Przed oczami miałam
ten jego ujmujący wyraz twarzy, którego tak dawno nie widziałam.
Czułam tą troskę, którą przejawiał do mnie wcześniej.
Przez ten moment trwania snu było między nami to,
o czym marzyłam od dawna. Zacisnęłam powieki i jedną
dłoń na pościeli starając się zapanować nad łzami.
Szklanka wypadła mi z drżących rąk,
a woda rozbryzgła się na dywanie. Zasłoniłam usta poduszką,
żeby stłumić krzyk. Świadomość, że to był tylko sen,
który nie ma prawa się spełnić, rozerwała mi tej nocy serce.
Gdy wzięłam kartkę i zaczęłam pisać, obiecałam sobie
że napiszę  do Ciebie jeden list każdego dnia,
będę je chowała na dnie szuflady.
Wszystkie wrzucone tam listy kiedyś Ci wyślę.
Abyś zobaczył jak bardzo Cie kochałam i jak trudno mi było żyć Tu bez Ciebie.